Wakacyjna lekcja - 2019
Nastało lato i przyszły długo wyczekiwane wakacje. Kolejny raz, część naszych młodych wędkarzy spędzała wspólnie czas wypoczywając na pięknych Mazurach. Od początku wyjazdu dominował jeden temat i jedna główna atrakcja - kiedy wreszcie pójdziemy na ryby?!? Nie było zatem innej możliwości, wakacyjna lekcja wędkowania obowiązkowo musiała odbyć się i w tym roku. Kkolejny raz na wysokości zadania stanął nasz instruktor Sebastian, który wraz z naszym kołowym wyczynowcem Rafałem starali się przekazać młodym adeptom wędkarstwa swą wiedzę i doświadczenie, ale przede wszystkim zarazić młodzież pasją.
Wpólne wędkowanie rozpoczęło się od zmontowania wędek. Tu przydała się wiedza i pomoc instruktora Sebastiana.
Pomocą młodszym kolegom służył również Olaf, najstarszy i najbardziej doświadczony z młodych wędkarzy.
"Starszyzna" wybrała feedery do łowienia na gruncik. Dla Filipa, Szymona i Adasia to już nic nowego. Nawet pomoc pedagogiczna nie była konieczna.
Dla młodszych przeznaczone były baciki ze spławikiem.
Nawet robaki nie były straszne :)
I kto powiedział, że dziewczyny nie lubią wędkować?
Tato!! Przecież to ja miałem łapać!
Chętnych do łowienia było tak dużo, że dla początkowo dla wszystkich nie wystarczyło sprzętu, ale jak widać ryby można było złowić nawet na przysłowiową leszczynkę.
To się nazywa rodzinne łowienie. Najstarszy Adaś pilnuje młodszych braci.
O rany!!! Ale wielką rybę złowił Filip.
Przepraszam, czy biorą dzisiaj?
- e, mi to nie bardzo...
Najważniejsze, że wszystkim dopisywały humory
Kolejny raz "wakacyjna lekcja" okazała się niezapomnianą przygodą dla wszystkich dzieciaków. Najbardziej cieszy fakt, że ich zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Dwa lata temu, kiedy zaczynaliśmy tę formę zabawy z młodzieżą, mieliśmy trójkę podopiecznych. Rok temu była już czwórka, a w tym roku aż ósemka!! Aż strach pomyśleć na co musimy przygotować się w przyszłe wakacje. Bo to, że będzie kolejna lekcja to już pewne. Widząc radość i zaangażowanie dzieciaków, aż szkoda że wakacje są takie krótkie, bo aż chce się takie akcje robić częsciej.